Kiepscy programiści

Ostatnio coraz częściej słyszę że "ciężko o dobrego programistę". Podobno coraz więcej "kiepskich programistów". Możliwe że jest to po części prawda, branża IT chłonie pracowników jak gąbka, osobiście dostaję kilka ofert pracy z różnego rodzaju serwisów jak i bezpośrednio od firm tygodniowo. Widać że zapotrzebowanie na pracowników jest spore.

Moim zdaniem jednak w "kiepskich programistach" jest zawarta pewna pułapka. Mam wrażenie, że wiele osób nie rozumie prostej zależności ceny od jakości usługi. Uznają za mniej więcej oczywiste to, że samochód za 40 tysięcy będzie gorszy od takiego za 80 tysięcy, a jednocześnie wydaje im się że jak zdecydują się na najtańszą ofertę, dostaną cuda.

Żaden szanujący się programista z doświadczeniem nie będzie pracował za przysłowiowe "5zł". Jeśli ktoś poświęcił kilka lat na nauczenie się czegoś, dojście do biegłości w rozwiązywaniu problemów, często kosztem nieprzespanych nocy i odrobiny zdrowia, to nie sprzeda swojej wiedzy i swojego czasu za bezcen. Rynek nie znosi próżni – gdy pojawiają się kiepskie oferty, pojawiają się kiepscy programiści.

Gdy zleceniodawca chce "wycisnąć" wykonawcę, nagle okazuje się, że tego się nie da zrobić, albo termin nie zostanie dotrzymany. Oczywiście nie pochwalam takich praktyk, ale Proszę Państwa – jaka płaca, taka praca. Jeśli szukasz "profesjonalnej strony www" z budżetem 100zł, nie dziw się potem, że coś nie działa, albo że "programista" nie odbiera telefonu.

 

Ceńmy siebie, a wszystko okaże się prostsze i lepsze :)




Formularz kontaktowy